klimat na lodzie
Posted: under klimatyzacja, klimatyzator.
Tags: klimat, klimatyzacja
Przy okazji globalnego ocieplenia przypomina sie historia sankcji Reagana nalozonych na eksport polskiego wegla w latach 80. W momencie wprowadzenia tych sankcji kontrakty zlapaly firmy amerykanskie, my natomiast zostalismy na lodzie. Teraz tez kopalnie wegla kamiennego w USA pracuja na pelna pare, ale wegiel kupuja Chiny. I o czym my tutaj dyskutujemy? W tym wszystkim chodzi o to by naiwna Europe po raz kolejny wykolegowac w handlu. Nie jest dla was dziwne ze teoria globalnego ocieplenia wyszla wlasnie z Wysp Brytyjskich? Przeciez oni nadal nie czuja sie Europejczykami, im zawsze blizsze byly kontakty z sojusznikami zza oceanu. A Europa zaklada sobie dobrowolnie kaganiec po to by utopic sie we wlasnych problemach i to w tym wszystkim chodzi. „Kiedyś z cala pewnoscia i naukowo twierdzono ze Wszechswiat wypelniony jest tajemnicza substancja zwana ?eterem?; ktokolwiek kwestionujacy te prawde narazal sie na smiesznosc i izolacje. Dopiero Einstein udowodnil ze zadnego ?eteru? nie ma.”
Problem z eterem polegał na tym, że nie istniał ani jeden eksperyment, który potwierdzałby jego istnienie. Im bardziej go szukano, tym mniej go udawało się znaleźć. Tymczasem w klimatologii im więcej danych zbieramy tym bardziej potwierdzany jest fakt istnienia globalnego ocieplenia.
To jest zasadnicza różnica.
Drugą różnicą jest to, że eter to koncepcja istnienia układu bezwzględnego. Otóż sformułowanie STW oczywiście negowało istnienie bezwzględnego układu spoczynkowego jednak nie negowało istniejącej mechaniki. Z punktu widzenia inżyniera budowy mostów wszystko było po staremu. Tak więc o ile koncepcyjnie zmieniło się wszystko – mosty budowało się tak samo przed STW jak i po odkryciu STW.
Globalne ocieplenie wynika z praw fizyki (potwierdzonych gdzie indziej). Ocieplanie się Ziemi jest mierzone doświadczalnie. Daje to spójny obraz z tym, co dotychczas odkryliśmy. Przewidywania teoretyczne zgadzają się z eksperymentem. Nawet jeśli uda odkryć się nowe zjawiska, to raczej będą one doszczegółowieniem dotychczasowych badań niż zmianą obrazka. W 1887r. Giovanni Schiaparelli zaobserwował proste linie na powierzchni Marsa i nazwał je (wł.) canale. Zaczęto baczniej prowadzić obserwacje i postawiono hipotezę o sztucznym pochodzeniu kanałów. Koncepcje te stały się popularne ponieważ część z nich była publikowana w prasie popularnej (to, co robią dzisiaj denialiści). XIX-wieczne metody nie były na tyle doskonałe, by móc potwierdzić hipotezy i środowisko. Na początku XXw. wykluczono istnienie kanałów na Marsie.
Czyli mamy do czynienia z sytuacją, w której pewna hipoteza była naukowo badana, jednak im dłużej ją badano, tym mniej prawdopodobna była by w końcu (niewiele później) została sfalsyfikowana z dużą pewnością.
Jest to odwrotna sytuacja do globalnego ocieplenia – tutaj im dłużej badamy, tym bardziej znajdujemy potwierdzenie tego, że zmiany klimatu następują i coraz dokładniej znamy przyczyny tego ocieplenia.
Wspólne z kanałami na Marsie są działania denialistów – zamiast w prasie fachowej publikują w gazetach popularnych, im więcej hipotez stawiają (Słońce, promieniowanie kosmiczne, etc.) tym bardziej są one falsyfikowane a ich przewidywania rozjeżdżają się z rzeczywistością – proszę poczytać o przewidywaniach denialistów z końca XXw i zobaczyć, co przewidywali na dzisiaj.
Comments (0)
marca 18 2012
















